poniedziałek, 23 września 2013

Zapiski

Przeszłość śledzi mnie, czuję jej spoj­rze­nie na ple­cach. 
Już nie wiem co zro­bić, gu­bię się...
To­pię swo­je smut­ki, w kielichu roz­cza­rowa­nia. 
Łzy zgorzknienia mie­szają się z bólem, który czuję w ser­cu.

Już nie wiem jak mogę so­bie po­radzić, 

w rzeczy­wis­tości pełnej ok­ru­cieństwa i bra­ku miłości.
Zaczy­nam wie­rzyć w to, że nie ma szczęścia,
choć ja­ko dziec­ko układałam ta­kie piękne pla­ny.

Szczęśliwą miłość oglądam tyl­ko w ko­mediach,

płacząc nad szczęściem fik­cyjnych bo­haterów.
Tak, pa­miętam Cię... bar­dzo dob­rze,
w końcu Ty, nie byłeś nig­dy zmyślo­ny.

Oczy pełne łez, us­ta pełne przek­leństw

na dzi­siej­szy dzień, za tą je­go bez­nadziej­ność.
Jed­nak na­dal jest we mnie is­kier­ka nadziei,
że jut­ro będzie le­piej, bo jut­ro na­leży do mnie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz